HT EKO DUO 25kW i zawór mieszający

Strona główna Forum Pomoc techniczna HT EKO DUO 25kW i zawór mieszający

Oglądasz 30 odpowiedzi wątku
  • Autor
    Wpisy
    • #30607
      Tomekk
      Uczestnik

      Witam
      Jestem na etapie instalacji kotła EKO DUO 25kW sterownik 522 , cała instalacja na grzejnikach + grzanie CWU. Instalator chce całość zrobić na 3 pompach, do ochrony kotła, CO i CWU, bez żadnych zaworów mieszających, czy faktycznie w tak prostej instalacji nie ma sensu stosowanie zaworu mieszającego na CO? rozumiem że termostat pokojowy steruje pompą CO, w pomieszczeniach indywidualnie sterują termostaty na grzejnikach, co z czujnikiem pogodowym w takim przypadku wpłynie jakoś na prace kotła?

    • #30664

      Zawory mieszające umożliwią ci regulację temperatury zasilania CO, czyli na grzejnikach będziesz miał zadaną temperaturę. Jeśli nie będziesz miał mieszacza to jaka temp wody w piecu taka temp. w grzejnikach. Dla CWU nie potrzebujesz mieszacza. Jednak dla CO ja bym dał, gdyż na kaloryferach masz zawory termostatyczne, które wyłączają grzejnik po osiągnięciu zadanej temp. w pomieszczeniu.

      Taka rada. Jeśli nie masz zaufanego hydraulika to poproś go najpierw o schemat instalacji na kartce. Ja tego nie zrobiłem i się okazało, że mój hydraulik nie dał zaworu zamykającego na powrocie CO i podłogówki a także na zasilaniu bojlera. W taki przypadku jak chcę zamontować grzejnik to muszę spuszczać ciśnienie z całego układu kotła. a jak chcę coś porobić przy instalacji CWU to muszę spuszczać wodę z bojlera (220litrów ciepłej wody). I nie wierz hydraulikowi, że to się robi raz i koniec. Jak przyjdzie co do czego będziesz zły, że nie masz zaworów. Pamiętaj też o tłumiku uderzeń hydrauliczny na instalacji CWU, żeby wężyki dłużej pożyły. Idealnie by było, gdybyś na zasilaniu z sieci dał reduktor ciśnienia.

      Aha. I bądź sceptyczny co do rad specjalistów. U mnie było tak, że jak coś proponowali to było lepsze dla nich niż dla mnie.

    • #30702
      Sławomir Bociek
      Uczestnik

      Jeśli masz zawory termostatyczne na grzejnikach to w zasadzie nie ma konieczności montowania zaworu 3D. Pomysł wykonania instalacji na 3 pompach jest jak najbardziej ok. Natomiast jeśli chciałbyś wykorzystywać tryb pogodowy i w sensowny sposób sterować temperaturą w domu to jak najbardziej zastosuj zawór 3D z siłownikiem.

    • #30720

      W praktyce różnica będzie taka:
      Jak nie masz mieszacza to jak na kotle masz 80 stopni to w grzejniku też masz 80 stopni. Wyobraź sobie jaki będzie komforty w sypialni jak w nocy zacznie Ci grzać z tą temperaturą.

      Jak masz mieszacz to ustawiasz na nim 50 stopni to masz na grzejniku 50 stopni bez względu na to ile jest na kotle ( oczywiście mowa o temp. na kotle wyższej niż na mieszaczu).

      Jeśli nie będziesz miał mieszacza to szkoda pieniędzy na taki sterownik, bo i tak większości funkcji nie wykorzystasz.

    • #30758
      Tomekk
      Uczestnik

      Dziękuję za zainteresowanie tematem.

      Więc właśnie sterownik już jest więc fajnie by było wykorzystać jego funkcje choć w części, pytanie tylko jak podłączyć sterowanie tego, wiadomo ze siłownik zaworu pod wyjście na zawór a co z pompą? czy włączyć ją normalnie jako pompę CO czy jako pompę zaworu? czy sterownik nie „zgłupieje” nie mając pompy CO? czy można mieszać między sobą te obwody? Na żadnym schemacie nie ma zastosowania zaworu z siłownikiem w jednym obwodzie grzewczym.

    • #30760
      Sławomir Bociek
      Uczestnik

      Pompę obiegową podłączasz pod POMPA ZAWORU #1 a siłownik pod ZAWÓR #1. Sterownik nie zgłupieje nie mając pompy CO. Na sterowniku ustawiasz tryb zaworu #1 na: NORMALNY CO lub POGODOWY CO jeśli chcesz wykorzystać porodówkę. Jeśli nie masz obsługi zaworu w menu użytkownika musisz włączyć w menu serwisowym moduł zaworu #1. Zawór #2 zostaw wyłączony.

    • #31239
      Tomekk
      Uczestnik

      Kolejne wątpliwości, dalej na etapie podłączenia kotła,zdecydowałem się na zawór trójdrogowy i im więcej czytam tym głupszy jestem, wiadomo że teoretycznie idealnie dobrane projekty obliczone itd.. a w rzeczywistości “Józek swoje szwagier swoje a projekt skopiowany i wszyscy takie mają … a teraz pytanie do praktyków mam zawór siemensa VXG44 20-6,3 czyli DN 20 Kvs 6,3 czy takie się stosuje i działają czy według tego co wyczytałem powinien być mniejszy tylko mniejszy Kvs to już DN15 nie za mały? .Jakiej wielkości zawór zastosować? Ten co mam ma prawo działać?

    • #31241

      Wg sztuki powinno się instalację w kotłowni robić na średnicach takich jak wyjście z kotła. Ale dla oszczędności robią ludzie na mniejszych. Czy dobrze czy źle to już zależy od podejścia. Wg mnie nie bez przyczyny producent daje wyjścia np. 1 12 cala, żeby zaraz redukować na 34 cala lub 12.

    • #31243
      Sławomir Bociek
      Uczestnik

      Nawet mając rury DN20 dałbym zawór DN25. KVS w okolicach 12.

    • #31245

      http://www.polna.com.pl/wspolczynnik-przeplywu.html
      Tutaj masz o wspolczynniku kvs.

      Im większy tym lepszy bo male opory przepływu co powoduje, ze nie musisz gonic pompy żeby ci te opory pokonać.

      Mysle, ze bezcelowe jest stosowanie większych rozmiarów zaworów i pomp od średnicy rur gdyż nic to nie da. Tylko strata pieniędzy. Producent armatury przewidział, ze będzie ona pasować do takiej a nie innej średnicy instalacji.

    • #31250
      Sławomir Bociek
      Uczestnik

      Zakładałem, że kolega @Tomekk podejście do pompy ma zrobione w DN25.

    • #31254
      Tomekk
      Uczestnik

      Podejście do pompy zrobione DN 25, wątpliwości pojawiły się po przeczytaniu tego http://klubesbe.pl/upload/file/dob%C3%B3r%20zaworu%20przyklad%20mieszanie.pdf gdzie zalecają zaniżanie Kvs. wydaje mi się dziwne żeby już na początku instalacji tak ja dławić, ale może jednak ktoś dowiódł tego że tak jest lepiej.

    • #31256
      Sławomir Bociek
      Uczestnik

      Pewnie, pożądany efekt uzyskałbyś na DN15 stosując odpowiednio mocną pompę na wysokim biegu. W swojej instalacji miałem właśnie problem z nieodpowiednio dobranym zaworem mieszającym w obiegu podłógówki. Wymieniając zawór na taki z większym KVS uzyskałem takie same przepływy na rotametrach jak na pompie działającej na 3cim biegu a teraz działa na 1.

    • #31258
      Tomekk
      Uczestnik

      To mnie uspokoiłeś że mniejszy nie znaczy lepszy, zakładam taki jak mam i zobaczymy w praktyce jak u mnie to zadziała. Dzięki wielkie.

    • #31269
      Arek Żywiec
      Uczestnik

      Jak masz mieszacz to ustawiasz na nim 50 stopni to masz na grzejniku 50 stopni bez względu na to ile jest na kotle

      a piec sobie grzeje bez sensu i palisz sobie w nim dla samego faktu palenia . Jak ktoś ma takie hobby że lubi hajcować w piecu to go rozumiem , ale z ekonomicznego punktu widzenia to ja nie rozumiem tej miłości do zaworów mieszających . Chyba bardziej celowe jest dopracowywanie optymalizacji pracy kotła niż zabawa w te zawory i bezsensowne grzanie wody żeby ją puszczać bezsensownie w ruch w rurkach które do niczego nie służą .

      Rozmawiałem z kumplem z Niemiec ( ma firmę budowlaną tam ) i oni już odchodzą od tego wynalazku .

      Ta całą ochrona kotłów to też jest bajka jakich mało , a głównie na tym już dzisiaj bazują sprzedawacze zaworów mieszających .

    • #31271

      Panie Arku.

      Grzejniki 75 stopni, CWU 70 stopni, podłogówka 30 stopni. W jaki sposób to zrealizować bez mieszaczy? 3 kotły?

      To, że w Niemczech od tego odchodzą to znaczy, że jest to złe rozwiązanie? Skąd takie przeświadczenie?

      Niestety ochrona kotła to nie tylko jego ochrona, to też płynniejsza praca kotła.

      To jakie rozwiązania mają “Niemcy” zamiast zaworów mieszających?

      Mówi Pan też o ekonomii. Poproszę o przykład obliczeń. Bo snuć hipotezy to większość ludzi potrafi.

    • #31275
      Arek Żywiec
      Uczestnik

      Przecież temat prosty jak drut ! Rozdzielenie na trzy osobne układy. Odpowiednie sterowanie ( załączanie i temperatury ) i po ptokach. Można się obyć bez zaworów mieszających, które mają wady a nie tylko zalety.

      Ale zarzucenie standardów myślenia o konieczności stosowania zaworów mieszających jest jednak u nas tak samo trudne jak inne ciekawe teorie które są powielane nawet przez fachowców. W głowach siedzi nam już mocno, że w każdym piecu musi być wentylator, że piec ma być duży i że zawory mieszające to lek na całe zło.

      A prawda jest taka że większość “fachowców” się zwyczajnie nie zna na tym za co się biorą za naszą ciężko zarobioną kasę. A mam na myśli i sprzedających i instalatorów. Jestem obecnie w trakcie przebudowy kotłowni od podstaw. To co spotykam to zwyczajnie i po prostu ręce człowiekowi opadają. Piec za duży to mi wciskali w każdym sklepie ,a byłem w 7 ! Projekty “profesjonalne” niby , to robiłem 3 i się poddałem. Sam sobie zrobię bo chcę przeżyć w swoim domu kilka dni po puszczeniu wody w rurki. Takie rzeczy jak zawory na rurach bezpieczeństwa w układzie otwartym, bezsensowne bajpasy, czy straty ciepła przez ciekawe inaczej podłączenia to jest niestety norma u naszych panów instalatorów.

      ps. Co pan rozumie przez stwierdzenie “płynniejsza praca kotła” ?

    • #31283

      No to wytłumaczył Pan. Rozdział na 3 układy. Do wszystkich układów leci np. 75 stopni. No i co dalej? Jak nagle w podłogówce robi się 30stopni nie używając mieszania z zimną wodą?

      Pracuje płynniej tzn. że jak jest rozbiór na wszystkie 3 układy to temperatura na kotle nie spada tak nisko bo dogrzewa ochrona powrotu.

      A i czekam na obliczenia.

    • #31285
      Arek Żywiec
      Uczestnik

      Do wszystkich układów leci np. 75 stopni. No i co dalej?

      nie dalej , tylko wcześniej . Napisałem przecież . Rozdział na temperatury

      Nie ma jednego układu do wszystkiego . Są 3 i każdy jest osobno sterowany ( otwierany i kontrolowany termicznie ) . Gdzie tu jest problem w zrozumieniu ?

      Ja nikogo nie zamierzam przekonywać . Jak ktoś lubi grzać wodę po to żeby sobie latała bez celu w kółko , to OK . Jego kasa , jego piec, jego woda . Te zawory to tak samo ciekawy pomysł jeżeli chodzi o sensowność jak nowoczesne Diesle ( DPF itp bzdury).  A z drugiej strony rozbrajają mnie niektóre projekty instalacji z tymi zaworami . Ludzie sami się proszą o problemy a potem lament że nie działa.

    • #31287

      Jak można podzielić temperaturę przed podziałem na 3 układy? Nie bardzo rozumiem.

      W jaki sposób odbywa się rozdział na temperatury?

      Ja mam instalacje z tymi zaworami i wszystko działa tak jak chcę i jestem z niego zadowolony.

      Ludzie nie proszą się o problemy, tylko głównie instalatorzy im je fundują. A lament jest bo zawierzyli i zapłacili grube pieniądze komuś kto chwalił się że nie ma lepszego od niego, a później okazuje się, że nie zna podstaw hydrauliki. Tacy nawet nie umieją schematu instalacji narysować, bo on nie potrzebuje. Przecież on to robi na bieżąco podczas montażu. No i wychodzą kwiatki.
      Sam przez to przechodziłem a później sam instalację musiałem przerabiać, żeby działała.
      Ja do Pana nic nie mam ale lubię jak ktoś coś pisze to podpiera jakimiś doświadczeniami, obliczeniami a nie zasłyszanymi opiniami bo inni tak robią i jest dobrze.

    • #31291
      Arek Żywiec
      Uczestnik

      Ja też pretensji nie mam , przekonywać nikogo też nie zamierzam . Swoje zdanie wyłuszczam tylko. Rozmawiamy przecież w miarę na poziomie , więc jest jak powinno być .

      Z pionu 3 odejścia , każde na osobny układ . Osobne pompy ( na CWU niekoniecznie bo może bujać na grawitacji ) .Każdy układ osobno otwierany i regulowany . Piec grzeje zawsze do potrzeby układu o najwyższej temperaturze , inne są zamykane i otwierane zależnie od swoich zadanych temperatur .

      Uzyskujemy to co chcemy , mamy 3 temperatury na 3 odbiorach. A unikamy wszelkich zjawisk niepożądanych jakie generują zawory mieszające ( grzanie dla samego grzania , komplikacja instalacji i wszystkie związane z tym przygody )

    • #31293

      Z pionu 3 odejścia , każde na osobny układ .
      Osobne pompy ( na CWU niekoniecznie bo może bujać na grawitacji ) .
      Każdy układ osobno otwierany i regulowany .
      Piec grzeje zawsze do potrzeby układu o najwyższej temperaturze , inne są zamykane i otwierane zależnie od swoich zadanych temperatur.

      Pierwsze zdanie rozumiem. Drugie też. Trzecie zdanie rozumiem, że zaworami otwórz/zamknij dopływ ciepłej wody z kotła. Czwarte nie rozumiem do końca. Wytłumacz mi to na temperatury takie jak podałem wyżej. To znaczy jak je uzyskujesz? Np. włącza się podłogówka i grzejniki jednocześnie. I Jak teraz to działa?

    • #31295
      Sławomir Bociek
      Uczestnik

      Już to widzę jak będzie wyglądała podłoga jak dostania temperaturę dostosowaną do najwyższej jaka jest potrzebna w układzie.

      Kolega Arek Żywiec chyba nie rozumie, że pisze w dziale o kotłach stałopalnych, które to najlepiej pracują w temperaturze 65st. Obiegi kotłowe, są stosowane po to by temperatura na kotle była stabilna, również by zabezpieczyć kocioł przed korozją niskotemperaturową. Zawory mieszające zaś po to by tak wysoka temperatura nie szła w obiegi (np podłogówka). Poza tym jest to jedna z metod kontroli rozbioru energi. Czyli można zaoszczędzić realne pieniądze.

    • #31302

      Dragster ty się nie denerwuj :p

      Mam wrażenie, że pan Arek nie do końca zna temat. Coś usłyszał, ale nie do końca.

      Nie przychodzi mi na myśl żadna lepsza technika obniżania temperatury wody do zadanej, jak mieszanie – szybkie i mało energochłonne.

      Jedyne inne rozwiązanie jakie mi przychodzą na myśl to:
      1) ustalanie temperatury na kotle takiej jak na odbiorze (np podłogówka 30 stopni). Wydaje mi się to nieopłacalne i niepraktyczne. Nagle trzeba z 65 stopni na kotle zjechać do 30 stopni i z powrotem. przecież to tyle węgla pójdzie na takie wachlowanie kotłem. No i czas.

      2) Na rurach do instalacji stosować wychładzacze wody (jakieś płaszcze wodne).

    • #31304
      Arek Żywiec
      Uczestnik

      Panowie litości .

      Wedle waszych wypowiedzi jest niemożliwe uzyskiwanie rozwiązania ( bez zaworów mieszających ) gdzie mamy podajnik temperatury pracujący na temperaturze X ( powiedzmy 70 st ) , i 3 układy A-40st , B-50st i C-70st . Tak ? Takie jest wasze zdanie ?

      1. Jest takie coś jak sterowanie pompami , są zawory termostatyczne dozujące i odcinające , nie tylko mieszające .

      2. A co w czasach jak nie było zaworów mieszających ? Nie dało się czy jak ? 

      Ja rozumiem że macie te cuda w swoich instalacjach i musicie sobie to jakoś tłumaczyć . Grzejecie wodę na daremno żeby sobie chodziła w małych układach bo nasłuchaliście się o korozji kotłów . Gratis dostajecie zwiększenie kosztów instalacji .Drugi gratis to skomplikowanie tejże , co ( zważając na radosną twórczość naszych panów monterów ) rodzi bardzo często ciekawe inaczej zjawiska . Zawory mieszające to też masakryczne zwiększenie ryzyka awarii w układzie .

      Ludzie robią różne rzeczy . Sprzedawacze oferują a ludzie bezkrytycznie kupują . Taki np nowoczesny Diesel (które jest tak bezsensownym rozwiązaniem że głowy brakuje do ogarniana tego kretynizmu ) czy piece górniaki z wentylatorami. A ludzie kupują i te diesle i takie piece . Mało tego , większość dzisiaj sprzedawanych górniaków to te z wentylatorami 😉 Dlaczego ? Bo takie to jest dobre ? Nie ! Dlatego że ludzie myślą że to nowoczesne i fajnie wygląda . Można przed szwagrem się popisać jakie to cudo mamy w piwnicy . Dodatkowo przecież ten pan w pięknym gajerze w sklepie też tak zachwalał i przekonywał że bez wentylatora się palić nie da. I to samo zjawisko jest z zaworami mieszającymi ! Ma to być , bo to takie super i nowoczesne i w ogóle lek na całe zło .

      Kończąc te dywagacje , zapewniam was , że ja naprawdę nie mam zamiaru nikogo przekonywać . Mam swoje zdanie , może głupie nawet i bezsensowne . Tylko że ja widzę jak wygląda w praktyce stosowanie tego rozwiązania . Potrafię liczyć , nie lubię przepłacać i komplikować sobie życia tam gdzie można je upraszczać . A jak ktoś chce , lubi czy musi mieć taki zawór , to jego wybór , nic mi do tego ! Tylko mnie jedno w tym denerwuje .To głoszenie że TYLKO mieszacze i ze to takie cudowne rozwiązanie , bez wad . Ani nie jest toto cudowne , ani też nie jest bez wad . Tyle .

    • #31308
      Patrol
      Uczestnik

      Panowie litości .

      Wedle waszych wypowiedzi jest niemożliwe uzyskiwanie rozwiązania ( bez zaworów mieszających ) gdzie mamy podajnik temperatury pracujący na temperaturze X ( powiedzmy 70 st ) , i 3 układy A-40st , B-50st i C-70st . Tak ? Takie jest wasze zdanie ?

      1. Jest takie coś jak sterowanie pompami , są zawory termostatyczne dozujące i odcinające , nie tylko mieszające .

      I kolega wysteruje tym pętle 100m podłogówki, tak żeby było komfortowo w każdych warunkach?

      2. A co w czasach jak nie było zaworów mieszających ? Nie dało się czy jak ? 

      Zależy o jakie czasy chodzi, bo możemy wrócić do epoki kamienia łupanego i rozpalania ogniska. Trochę później to były już dziurawe okna, gwizdało każdą szparą i nikt nie wiedział co to współczynnik przenikalności, o sterowaniu pogodowym nie wspominając.

      Ja rozumiem że macie te cuda w swoich instalacjach i musicie sobie to jakoś tłumaczyć .
      Grzejecie wodę na daremno żeby sobie chodziła w małych układach bo nasłuchaliście się o korozji kotłów . Gratis dostajecie zwiększenie kosztów instalacji .Drugi gratis to skomplikowanie tejże , co ( zważając na radosną twórczość naszych panów monterów ) rodzi bardzo często ciekawe inaczej zjawiska . Zawory mieszające to też masakryczne zwiększenie ryzyka awarii w układzie .

      I tu wychodzi, że pomieszane są dwa wątki – ochrona kotła i dostosowanie temperatur do potrzeb odbiorów / różnych typów instalacji.
      Odpowiednią temp. powrotu kotła można zapewnić na różne sposoby bez zaworu mieszającego i to żadna rewelacja ani nowość. Tylko kolega wysuwa daleko idące wnioski o nieprzydatności zaworów mieszających w ogóle. Trzeba było napisać, że nie zgadzasz się z koniecznością montowania mieszaczy na potrzeby ochrony powrotu i po temacie, a wyszło co wyszło.
      Wracając teraz do regulacji temp. to ciężko przyjąć nawet argument o podwyższaniu kosztów przez zawory mieszające – w skali całej inwestycji są to mało znaczące kwoty (za każdy inny zawór i tak trzeba by zapłacić), a jak komuś zależy na możliwościach sterowania to dorzuci sobie jeszcze siłownik. Z punktu A do B można dojechać taczką, rowerem, limuzyną. Nikt niczego inwestorowi nie zabroni – ważny jest tylko świadomy wybór. [/quote]

    • #31312

      Panie Arku.

      Pana ostatnia wypowiedź świadczy o tym, że ma pan braki w wiedzy. Otóż producenci samochodów diesel nie wymyślają tak dla swojego widzimisię dpf, katalizatorów, odm, egr, itp. Oni muszą to stosować, ponieważ tak wymagają przepisy, w tym przypadku o emisji spalin, które sobie wymyślają inni ludzie. Są oni nijako zmuszeni do stosowania takich rozwiązań, jeśli chcą oby ich pojazd dostał homologację. Jeśli uważa Pan to za bezsens, to proszę podać rozwiązanie sensowne, które by te normy spełniły.

      Zmartwię pana, ale jak niedługo wejdą rygorystyczniejsze przepisy dot. emisji spalin to i benzyniaki będzie miały cos na podobe dieseli. Zastanawiam się wtedy czym Pan będzie jeździł?

      Mam niestety obawy co do tego co Pan pisze na temat zaworów mieszających, gdyż rzuca Pan haslami, nie podpierając sie żadnymi dowodami takimi jak schematy czy obliczenia.

    • #31314
      Arek Żywiec
      Uczestnik

      Pana ostatnia wypowiedź świadczy o tym, że ma pan braki w wiedzy. …
      … muszą to stosować, ponieważ tak wymagają przepisy…
      …Zastanawiam się wtedy czym Pan będzie jeździł?

      1. Zapewne mój brak wiedzy w temacie Diesli wynika z faktu posiadania solidnego wykształcenie i praktyki w tym kierunku .
      2. Producenci NICZEGO nie muszą ! Kwestia do gadania na długi wieczór , a to nie miejsce na takie dywagacje .
      3. Zaspokoję pana ciekawość . W przyszłości będę jeździł tym co teraz . Mercem W124 z wolnossącym dieslem . Mam 2 takie ( 250 i 300 ) Przeżyją wszystkie te nowe cudnaszpikowane duperelami ropniaki.

      gdyż rzuca Pan haslami, nie podpierając sie żadnymi dowodami takimi jak schematy czy obliczenia.

      A co mam panu przeliczać ? Rozmawiamy o zasadzie a nie konkretach .

      Zamiast argumentów rzucacie mi panowie slogany reklamowe z ulotek mieszadeł . Niczego innego się w zasadzie nie spodziewałem . Za to lepsze od argumentów są osobiste wycieczki , co widać po poprzednim pana poście .

      Może dajmy sobie spokój , bo zbaczamy dość mocno z tematu i robi się nieciekawa atmosfera. Ja się więcej nie wypowiadam . Zawory mieszające są super , polecam wszystkim , nic lepszego człowiek nie wymyślił .A tak w ogóle , to mieszanie jest podstawą wszystkiego .

    • #31316

      Panie Arku.
      Niestety nie trafił Pan, bo ja niestety nie jestem podatny na reklamy. Przeanalizowałem swoje wymagania co do sposobu pracy ogrzewania. I moje wymagania spełniła kotlownia wyposażona w zawory mieszające. Instalacja hula mi już 2 lata i nie było sytuacji abym bym z niej niezadowolony. Nie mówię tu o samym kotle, bo już się na jego temat wypowiadalem.
      Oczywiście nie zaprzeczam, że może istnieć inne rozwiązanie. Tylko ja go nie znam. Pan napisał, że jest jakaś alternatywa. Chciałbym ją poznać, bo z natury jestem ciekawym człowiekiem i lubię poznawać nowe, niestandardowe rozwiązania. Tylko, ze nie chce Pan się nim podzielić. Rzuca Pan ogólnikami, z których nic nie wynika. Prosiłem kilka razy, w tym próbowałem wyciągnąć od Pana informacje na temat innego rozwiązania. Odpisywał Pan na zaczepki a nie na konkretne pytania. Stąd moja “osobista wycieczka”. Gdyby Pan opowiedział o tym innym rozwiazaniu to bym wiedział, że wie Pan o czym pisze. No ale odpowiada Pan na sugestie poboczne co świadczy o ty, że nie chce Pan rozmawiać na główny temat.
      Zastanawiam się tylko po co w ogóle Pan swój temat zaczynał.

    • #31318
      Arek Żywiec
      Uczestnik

      Chciałbym ją poznać, bo z natury jestem ciekawym człowiekiem i lubię poznawać nowe, niestandardowe rozwiązania. Tylko, ze nie chce Pan się nim podzielić.

      Czasami Przyjacielu “stare” jest lepsze od “nowego” . Polecam zgłębić tą kwestię ( nie tylko w temacie CO ) zamiast gonić za duperelami . Ja się przekonuję coraz częściej , że nie warto odkrywać Ameryki tam gdzie nie trzeba . Proste rozwiązania są generalnie najlepsze . Mody przemijają , firmy padają , a tak podstawowa rzecz jak siekiera zawsze ma rację bytu .

      Podzieliłem się . Wystarczy między wiersze zajrzeć i zgłębić .

      Ale miałem już nie “mieszać” . Przepraszam .

    • #31320
      Patrol
      Uczestnik

      To nie temat o wyższości Świąt BN nad Wielkanocą.
      Ochrona kotła bez mieszacza – tak można, instalacje mieszane lub 100% podłogówka – NIE da się tego sensownie ogarnąć. Takie protezy jak proponujesz można stosować utrzymując na kotle temp. max 50-55C, posiadając głównie grzejniki i krótkie pętle OP na RTL. Mógłbym tu wbić taki schemat, w którym nie będzie ani jednego zaworu mieszającego – działać to będzie, nawet z ochroną kotła, ale komfort i możliwości regulacji żaden, jedynie ograniczenia. Sam jednak niczego nie przedstawiasz tylko czytamy o starych dieslach i teoriach spiskowych firm.
      Dlaczego instalacje OP zdobyły taką popularność – dzięki zaworom odcinającym i wyłączaniu pomp?
      To, że znajdzie się na rynku ‘spec’ twierdzący, że w prostocie leży siła, panicznie unika automatyki to jego prywatna sprawa, tylko niech nie sugeruje, że pozostali są łosiami dającymi się nabrać na slogany reklamowe. Jak ktoś ma ochotę to niech sobie grzeje chałupę nawet samym kominkiem albo prądem – oszczędzi większą kasę na zakupie kotła, a nie 100pln na prostym jak konstrukcja cepa zaworze mieszającym. Trzeba było ściśle trzymać się ochrony powrotu (tu się w 100% zgadzam, że wymogi gwarancyjne producentów ukazują ich ograniczenia w podejściu do tematu), a nie rozwijać udziwnione teorie na całe układy.

Oglądasz 30 odpowiedzi wątku
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.